Morze Północne odkryło ruiny małej niemieckiej Atlantydy

1607 Tsunami w Anglii

Niemieccy naukowcy odkryli pozostałości "Małej Atlantydy" Morza Północnego, - osady Rungholt, zatopionej najprawdopodobniej w wyniku powodzi - tsunami, które nawiedziła rejon wyspy Hallig Südfall w 1362 roku.

W Europie jest wiele miejsc, które zasługują na miano „Małej Atlantydy”. We Włoszech wieża XIV wiecznego kościoła, wyłaniająca się ze sztucznego jeziora Lago di Riesa. Przypomina o dramacie lokalnej ludności, jaki rozegrał się w Południowym Tyrolu siedemdziesiąt lat temu. Podobny los spotkał  w latach 60 – tych XX wieku 1000 letni, romański kościół  Santa Romà de Sau, który podczas suszy wyłania się ze sztucznego zbiornika w Hiszpanii. W Polsce ukazuje się naszym oczom i znika zatopiony średniowieczny port w Pucku. Wielką popularnością cieszą się, poddawane do niedawna skutkom  abrazji, ruiny kościoła w Trzęsaczu. . Swojej Atlantydy poszukiwali ostatnio także Niemcy. Po dokładnym przebadaniu błotnistej mielizny, natrafili na pozostałości kościoła sprzed blisko 700 lat. Świątynia była niegdyś centrum kultu religijnego nadmorskiej osady Rungholt i została zatopiona podczas wielkiej powodzi w 1362 roku. Aby zlokalizować kościół, przeczesano równinę błotną o powierzchni ok. 10 km kw. wokół wyspy Hallig Südfall na Morzu Północnym. Oprócz pozostałości kościoła archeologom udało się znaleźć pozostałości systemów odprowadzających wodę, groblę, przystań ze śluzą oraz ruiny dwóch mniejszych kościołów.

(Red.) Bartosz Gondek. Fot. Wikipedia

Chcesz być na bieząco z informacjami ze świata historii? Jesteśmy na facebooku polnocnej.tv. Szukaj nas na Twitterze oraz wyślij nam maila. 

Tagi: