Niemiecko-sowiecka konferencja w Krakowie i Zakopanem

Podobnie jak pakt o nieagresji pomiędzy III Rzeszą, a Związkiem Sowieckim z 23 sierpnia 1939 r., również zawarty niewiele ponad miesiąc później traktat o granicach i przyjaźni pomiędzy wspomnianymi stronami (28 września 1939 r.) zawierał tajne protokoły. W myśl jednego z nich zarówno Niemcy jak i Sowieci deklarowali, że „(…) nie będą tolerować na swych terytoriach jakiejkolwiek polskiej propagandy, która dotyczy terytoriów drugiej strony. Będą one tłumić na swych terytoriach wszelkie zaczątki takiej propagandy i informować się wzajemnie w odniesieniu do odpowiednich środków w tym celu”.

Jak się miało okazać zapis ten odnosił się do koordynacji starań obu okupantów na rzecz likwidowania wszelkich przejawów polskiej konspiracji, a w jej ramach dążenia do odzyskania przez Polskę niepodległości. Wspomniana koordynacja przejawiła się czterema konferencjami pomiędzy funkcjonariuszami Gestapo i NKWD u schyłku 1939 r. i w roku 1940.

Druga z nich rozpoczęła się 6 grudnia 1939 r. kiedy to z Przemyśla przybyła do okupowanego przez Niemców Krakowa sowiecka komisja do spraw wymiany ludności. Przewodził jej Maksim Litwinow (zbieżność nazwisk z byłym komisarzem ludowym spraw zagranicznych ZSRS przypadkowa). Celem wizyty było ustalenie z zarządzającym Generalnym Gubernatorstwem Hansem Frankiem szczegółów dotyczących wymiany ludności, głównie z obszarów okupowanej przez oba totalitaryzmy Rzeczypospolitej.

Dotyczyło to zwłaszcza schwytanych przez obie strony uciekinierów wojennych, ale również Rosjan, Białorusinów i Ukraińców zamieszkujących przed rokiem 1939 obszar okupacji niemieckiej oraz Niemców z terenów zagarniętych przez Sowietów.

Przybyłą na Wawel delegacje osobiście powitał wspominany generalny gubernator. Stwierdził przy tym, że „(…) w duchu paktu przyjaźni, który zawarli lata ubiegłego przewidujący kierownik Unii Sowieckiej i nasz wódz Adolf Hitler przystąpiliśmy do uzgodnienia i wspierania w duchu przyjaznym żywotnych interesów naszych dwóch narodów w najróżnorodniejszych dziedzinach. W ramach tej współpracy mieści się też rosyjsko-niemiecka umowa przesiedleńcza, która ma się przyczynić do organicznego ukształtowania narodowej przestrzeni życiowej w myśl ustalonej między naszymi państwami granicy sfer interesów (…). Życzę Panom zupełnego powodzenia w tej pracy i wyrażam nadzieję trwałej przyjaźni rosyjsko-niemieckiej dla dobra obu naszych narodów”.

Wśród przybyłej komisji nie mogło zabraknąć przedstawicieli NKWD na czele z gen. Iwanem Maslennikowem, pełniącym wówczas funkcję zastępcy ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRS. Był to zatem jeden z czołowych dygnitarzy sowieckiej bezpieki, co podkreślało rangę tej wizyty. Notabene wiosną kolejnego roku miał on odegrać znaczącą rolę w zorganizowaniu zbrodni katyńskiej.  

Kolejne dwa dni (7-8 grudnia) obradujący spędzili w Zakopanem. Na ten moment nie dysponujemy niestety żadnymi zapiskami z tej części konferencji. Uwzględniając jednak, że ze strony niemieckiej uczestniczyli w niej m.in. gubernator dystryktu warszawskiego Ludwig Fischer oraz dowódca policji porządkowej Generalnego Gubernatorstwa gen. Herbert Becker (a zatem osobnicy zaangażowani w represje wobec mieszkańców opanowanej Rzeczypospolitej) można pokusić się o przypuszczenie, że poruszana wówczas problematyka wykroczyła poza deklarowane zagadnienie wymiany ludności.

Przemysław Mazur

Tekst powstał we współpracy z Instytutem Strat Wojennych.

 

Tagi: