
II wojna światowa okazała się idealną okazją do pomnożenia zysków przez niemieckie przedsiębiorstwa branż wszelakich – od koncernów motoryzacyjnych takich jak Porsche, po producentów żywności (m.in. Dr. Oetker) i odzieży (Hugo Boss). Szczególne miejsce w tym niesławnym „panteonie” zajmował koncern chemiczny IG Farben, dotujący narodowych socjalistów już od pierwszych lat po ich dojściu do władzy. Oczywiście nie za darmo.
W zamian za to włodarze koncernu oczekiwali zabezpieczenia przed zakusami części środowisk NSDAP, domagających się nacjonalizacji przedsiębiorstw oraz zamówień ze strony państwa. Czas pokazał, że Hitler i jego otoczenie okazali się dla IG Farben (a także innych, podobnych im karteli) bardzo zyskowną inwestycją. Rozpętana przezeń wojna oznaczała bowiem właśnie zamówienia na niespotykaną dotąd skalę. Nie dość na tym, niemiecka administracja okupacyjna regularnie dostarczała liczonych w setkach tysięcy pracowników przymusowych, pozyskanych z obszarów opanowanych przez III Rzeszę.
Tylko w zakładach na terenie Monowic (przy niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau) jednorazowo zatrudniono 25 000 de facto niewolników, a przez cały okres wojny być może nawet 500 000. Wielu spośród nich przypłaciło morderczy tryb pracy (a przy okazji także nieludzkie warunki, w których byli przetrzymywani) swoim życiem i zdrowiem.
Zbrodniczy wymiar działalności koncernu przejawił się zwłaszcza w produkcji substancji chemicznych, użytkowanych przez Niemców w trakcie realizowania przez nich procederu ludobójstwa. To właśnie w zakładach IG Farben powstawał cyklon B, substancja przeznaczona pierwotnie do zwalczania owadów, a którą zdecydowano się użyć również przeciwko ludziom. Stąd to właśnie cyklon B użyto na masową skalę w komorach gazowych Auschwitz i Majdanka.
Zabójczy gaz po raz pierwszy zastosowano w tej formule na początku 1940 r., mordując grupę romskich dzieci przetrzymywanych w Buchenwaldzie. Szacuje się, że przez okres całej wojny Niemcy zamordowali tym sposobem co najmniej 1 000 000 więźniów zorganizowanych przez nich obozów.
Proceder ten trwał niemal do ostatnich tygodni funkcjonowania III Rzeszy. Ostatni transport cyklonu B wyprodukowanego w zakładach IG Farben trafił do wciąż wówczas funkcjonujących niemieckich obozów zagłady 31 marca 1945 r.
Przemysław Mazur
Tekst powstał we współpracy z Instytutem Strat Wojennych.
