Gdańszczanie i przyroda w XIX wieku

Dziewiętnastowieczni gdańszczanie chętnie wypoczywali na łonie przyrody odwiedzając malownicze okolice miasta, ci najzamożniejsi również spędzając czas we własnych ogrodach otaczających podmiejskie wille i dwory, a także w prywatnych a z czasem również publicznych parkach i zakładanych w mieście założeniach zieleni, lubiane były także lokale z ogrodami.

Przykładowo Maria Wicherkiewiczówna w swoim pamiętniku „Opowieść o moim Gdańsku”, tak pisała o upodobaniach mieszkańców miasta: „Prawdziwi gdańszczanie chętnie wydobywali się poza mury miasta „ins Freie” [czyli w plener]. Gdańszczanie lubili wykorzystywać piękną okolicę, chodząc na dalekie spacery po lasach, urządzając pikniki i majówki”. Wymarzonym miejsce na spacery była Wielka Aleja czyli lipowa promenada założona w latach 1768 - 1770 prowadząca do Wrzeszcza wędrowano nią szczególnie w gronie rodzinnym. Dużą atrakcję stanowił park Jaśkowej Doliny. Lubiano urządzać pikniki na które udawano się całymi rodzinami – „Rozsiadano się chętnie na trawie, wyciągano prowianty z koszy”. Miłośnicy innych rozrywek mogli korzystać z karuzel, huśtawek, kręgli. Organizowano tam również w wigilię dnia Świętego Jana festyn finansowany z miejskiej kasy. Jak podawał w swoim przewodniku po Gdańsku F. W. Zernecke: „Liczna masa ludzi, przynajmniej 20000 osób wszystkich stanów bawi się tutaj w przyjacielskiej atmosferze”. Przybywano tu licznymi pojazdami, m. in. zatłoczonymi tramwajami konnymi oraz pieszo. Tam mogli spędzić czas także mniej zamożni mieszkańcy miasta. Raczono się tam również rozmaitymi trunkami jak wspomniała pewna gdańska służąca „Obwoźni sprzedawcy piwa i wódki mają tam wielki zarobek”. Lubiano również podziwiać widoki a miejsca umożliwiające oglądanie najciekawszych wymieniano nawet we wspomnianym przewodniku Zerneckego np. należał do nich ogród Schahnasjana w Starych Szkotach czy gospoda Trzy Świńskie Łby, wzgórze wiele wrzeszczańskich ogrodów oraz wzgórze Pachołek w Oliwie. Miejscem udostępnionym szerszej publiczności i chętnie odwiedzanym przez miejscowych i podróżnych był również Ogród Opacki czyli dzisiejszy Park Oliwski. Chętnie odwiedzano także Ogród Strzelecki położony u stóp Góry Gradowej.

Źródło:

M. Wicherkiewiczówna, Opowieść o moim Gdańsku, [w:] Trzy pamiętniki pomorskie, oprac. J. Borzyszkowski, Gdańsk 1982.

W. F. Zernecke, Cały Gdańsk za dwadzieścia srebrnych groszy. Najnowszy przewodnik po Gdańsku i okolicy, oprac. A. M. Masłowski, R. M. Kowald, Gdańsk 2010.

Foto/muzeumpomorza.pl/resource/5542_gdansk-ogrod-strzelecki

Oprac. Anna Krüger

 

Chcesz być na bieząco z informacjami ze świata historii? Jesteśmy na facebooku polnocnej.tv. Szukaj nas na Twitterze oraz wyślij nam maila. 

Tagi: